Przyczyny braku apetytu u zwierząt domowych – jak im zaradzić

VetamicorBlog

Czy istnieje wspanialszy widok, aniżeli nasz jedzący pupil? Niewiele istnieje na świecie obrazków tak wielkiej radości, jak wzrok kota, czy psa wpatrzonego w zbliżający się posiłek. I chociaż czasami denerwuje nas ta bezwarunkowa miłość do posiłków (tym bardziej, kiedy sami chcemy zjeść obiad, a czworonóg nam towarzyszy), to jednak większość zwierząt już tak po prostu ma. Niemniej brak apetytu u zwierzęcia domowego powinien wzbudzić czujność. Jak mu zaradzić?

Dlaczego zwierzę domowe nie ma apetytu? Weterynarz zna przyczynę

Pierwszym krokiem powinno być udanie się do weterynarza. Brak apetytu może mieć przyczynę w pogorszeniu się stanu zdrowia zwierzęcia. Niechęć do jedzenia może wskazywać chociażby na gorączkę. Braku apetytu możemy upatrywać również w bolesnych dziąsłach, czy też połamanych zębach. Niechęć do jakiegokolwiek jedzenia może sugerować również niestety poważne problemy z wątrobą.

Nieświeża karma zawsze odbierze apetyt

Nierzadko przyczyny są bardzo prozaiczne, a także łatwiejsze do wyeliminowania. Jeśli weterynarz wykluczy jakiekolwiek choroby – być może problemu należy szukać w karmie. Nieodpowiednie przechowywanie może pozbawić pokarm wartości odżywczych. Źle zabezpieczone danie nie będzie już kusiło swoimi walorami. Psie posiłki najlepiej trzymać w lodówce, oddzielając je przy tym od innych produktów, aby nie przeszły ich zapachami. Inna kombinacja zapachów może zniechęcić psa do spożycia posiłku.

Brak apetytu u psa – mało zróżnicowana dieta

Nikt chyba nie lubi jeść ciągle takich samych posiłków. Podobnie wygląda to u zwierząt domowych. Ile bowiem razy można jeść identyczne danie? Niemniej złym pomysłem będzie również zbyt częste zmienianie karmy. Rozwiązaniem tej sytuacji będzie podawanie urozmaiconych posiłków, dzięki ciekawym dodatkom. Karmę możemy podać chociażby z kawałkami świeżego mięsa, czy też z niewielką ilością jogurtu.  

Dokarmianie resztkami z obiadu i niewielka aktywność fizyczna

Nierzadko zdarza się, że zwierzę nie ma ochoty zjeść swojej karmy, bo wcześniej schrupało coś na boku. Dokarmianie zwierzaka resztkami ze stołu to niezbyt dobry pomysł. Pupil nie będzie chciał jeść swojego jedzenia, a przy okazji przyzwyczai się do rarytasów z naszej lodówki. Kto po czymś takim chciałby jeść sucha karmę lub tą z puszki?

Warto pomyśleć również o tym, aby polepszyć apetyt zwierzęcia. Idealnym rozwiązaniem będzie zwiększony wysiłek fizyczny. Zmęczony zwierzak chętniej spojrzy na swoją miskę.